aktualności ogłoszenia intencje mszalne myśli biblijne kontakt log

Skrzynka intencji



Witaj, jesteś Licznik gościem naszej strony.


Kapłani rodacy

Dane zostały zaczerpnięte z pozycji książkowej pt.: "Wezwał ich Pan" autorstwa ks. Franciszka Kostrzewy. Autor wyraził zgodę na ich internetową publikacje, za co wyrażamy mu ogromną wdzięczność.


1. Ks. Piotr z Brzeska s. Marcina
2. Ks. Jan z Brzeska
3. Ks. Szymon Brzeski
4. O. Andrzej od Jezusa Brzechwa
5. Ks. Mateusz Gładyszewicz
6. Ks. Wincenty Wąsikiewicz
7. Ks. Ignacy Rybicki
8. Ks. Stanisław Kazimierz Starzec
9. Ks. Stefan Skoczyński
10. Ks. Marceli Ślepicki
11. Ks. Zygmunt Dunin Kozicki
12. O. Andrzej od Jezusa Gdowski
13. Ks. Błażej Kotfis
14. Ks. Jan Błażej Zachara


29. Ks. Stanisław Ludwik Piech
30. Ks. Marian Franciszek Jedynak
31. Ks. Jan Stanisław Toboła
32. Ks. Stanisław Tadeusz Jemioło
33. Ks. Kazimierz Stanisław Jedynak
34. Ks. Mieczysław Antoni Kosakowski
35. Ks. Stanisław Kałuża
36. Ks. Wiesław Andrzej Jemioło
37. Ks. Stanisław Antoni Kądziołka
38. Ks. Jerzy Jan Cisoń
39. Ks. Michał Kazimierz Kotra
40. Ks. Marek Józef Święch
41. Ks. Piotr Tadeusz Markowicz
42. Ks. Marek Stanisław Kądziołka

15. Ks. Józef Marcin Marzec
16. Ks. Władysław Matyasik
17. Ks. Jan Stefan Fortuna
18. Ks. Jan Zwierz
19. Ks. Jan Stanisław Kic
20. Ks. Kazimierz Kajetan Mucha
21. Ks. Jarosław Henryk Klenowski
22. Ks. Stanisław Wilhelm Grzybek
23. Ks. Józef Stanisław Rogóż
24. Ks. Mieczysław Jan Mucha
25. Ks. Franciszek Andrzej Kostrzewa
26. Ks. Antoni Marian Szydłowski
27. Ks. Kazimierz Jacek Wis
28. Ks. Andrzej Jan Mleczko

43. O. Paweł Salamon
44. Ks. Stanisław Martyka
45. Ks. Stanisław Jan Maślak
46. Ks. Stanisław Stec
47. Ks. Marek Marian Bach
48. Ks. Jacek Władysław Wrona
49. Ks. Piotr Fałkowski
50. Ks. Bogusław Roman Woźniak
51. Ks. Mirosław Grzegorz Frankowski
52. Ks. Henryk Kołodziej
53. Ks. Krzysztof Chaim
54. Ks. Piotr Jakub Gawenda
55. Ks. Mateusz Piotr Hebda
56. Ks. Jarosław Zenon Skrzypek
57. Ks. Andrzej Habryło


Bracia

1. Władysław Matyasik
2. Zygmunt Andrzej Czerny
3. Piotr Marek Wąs

1. Ks. Piotr z Brzeska s. Marcina (Petrus de Brzezek)
II połowa XV w. - ok. 1539

Wiadome jest, że przed rokiem 1494 był kanonikiem sandomierskim, a zarazem prebendarzem w Gorzycach. W roku 1494 figuruje jako kanonik kielecki. W lipcu tegoż roku kardynał Fryderyk mianuje go altarzystą przy ołtarzu św. Agnieszki w kościele Mariackim w Krakowie.
(Altarzysta to kapłan, który był "przypisany do ołtarza" i miał się nim opiekować, celebrować przy nim w określone dni Msze św. i odprawiać nabożeństwa okolicznościowe).
W roku 1502 ks. Piotr został plebanem w Jodłowej.
Będąc jeszcze altarzystą w Krakowie zapragnął, aby również w jego miejscowości rodzinnej w Brzesku był taki ołtarz i beneficjum (fundacja) z nim związane. Dlatego w testamencie przeznaczył na ten cel 500 florenów.
Jego ostatnią wolę spełnił biskup krakowski Piotr Gamrat i w 1539 roku erygował w kościele brzeskim ołtarz Świętych Apostołów Piotra i Pawła.
Od tego czasu istnieli w kościele brzeskim specjalni kapłani mianowani przez biskupa, sprawujący urząd altarzysty. Czasem byli oni równocześnie proboszczami, a czasem spełniali tę funkcję oddzielnie.
Ołtarz ten biorąc pod uwagę liczne pożary, jakie nawiedzały Brzesko nie zachował się do naszych czasów. Być może, że do tej tradycji nawiązują dwie figury SS Apostołów Piotra i Pawła z dawnego ołtarza Matki Bożej Różańcowej, który przed rozbudową kościoła stał przy ścianie północnej tuż obok ambony. Obecnie figury te są umieszczone na ołtarzu Najświętszego Serca Jezusowego w kościele św. Jakuba (stara część rozbudowanego kościoła).
Ks. Piotr zmarł około 1539 roku.

2. Ks. Jan z Brzeska (?)
Drugim kapłanem pochodzącym z Brzeska był prawdopodobnie ks. Jan. Prawdopodobnie, bo nie ma dokładnych przekazów. Na pochodzenie z Brzeska wskazywałoby określenie "z Brzeska". W archiwach kościelnych zachowały się o nim bardzo skąpe wiadomości. Wiemy tylko tyle, że w latach 1543-1553 był proboszczem w Starym Sączu. W sprawowaniu tego urzędu zastępował go najpierw ks. Jakub Lubomirski, a po jego śmierci w roku 1550 ks. mgr Wojciech Modrzewski. Ks. Jan był w tym okresie człowiekiem słabego zdrowia, "Chorowitym starcem w podeszłym wieku" - jak zapisano.
W czasie swego proboszczowania przyczynił się wraz z ówczesną ksienią Sióstr Klarysek w Starym Sączu, Barbarą Dereśniakówną do powstania probostwa szpitalnego przy kościółku św. Krzyża podpisując 21 października 1551 roku dokument fundacyjny.
W dwa lata później z niewiadomych bliżej powodów zrzekł się probostwa i objął parafię w Dalejowicach. Prawdopodobnie przyczyną tej rezygnacji były nieporozumienia dotyczące obsady probostwa szpitalnego przy kościele św. Krzyża. Ks. Jan uważał, że to on jako proboszcz starosądecki ma prawo o tym decydować, a inni byli temu przeciwni. W czerwcu 1553 roku figuruje w dokumentach kościelnych już jako proboszcz w Dalejowicach.

3. Szymon Brzeski (de Brzesko)
Następnym kapłanem pochodzącym z Brzeska, którego wymieniają dawne dokumenty jest ks. Szymon. Wiemy o nim tylko tyle, że w roku 1594 został mianowany altarzystą przy ołtarzu SS Apostołów Piotra i Pawła w Brzesku. Do tej nominacji przedstawili go biskupowi ówcześni właściciele Brzeska Paweł Czerny z Witowic i Dorota Czerna z Króżlowej, jako prawni patronowie, czyli opiekunowie tego ołtarza. Ks. Szymon był czwartym z kolei altarzystą w kościele brzeskim. Objął ten urząd po Stanisławie z Jadownik. Nic więcej o nim nie wiadomo.

4. O. Andrzej od Jezusa Brzechwa (v. Brzechowa) 1584-1640
Karmelita Bosy OCD

"Pierwszym karmelitą bosym był młodzieniec z parafii Brzesko, urodzony 1584 roku ze szlachetnej familii Brzechowa. W 15 roku życia zabrał go do Rzymu książe biskup krakowski kardynał Radziwiłł i tam studiował retorykę i filozofię. Po kazaniu jednego z pierwszych karmelitów, sam karmelitą zostać postanowił. Przezwyciężywszy wiele trudności, gdy powołanie jego poznał i stwierdził kardynał Boroniusz, wstąpił do nowicjatu i ukończywszy studia teologiczne w Genui wrócił do Polski i tu kazaniami rozszerzył swój zakon i ufundował zakony swe w Lublinie, we Lwowie, Przemyślu i Krakowie. Przetłumaczył na język łaciński dzieła swego Założyciela, O. Jana od Krzyża, a pamięć jego jest w prowincji w wielkiej czci".
Tyle napisał magister nowicjatu oo Karmelitów w Czernej w liście do proboszcza brzeskiego ks. S. Dylskiego przy okazji prośby o wystawienie opinii dla dwóch innych kandydatów do zakonu pochodzących z Brzeska.
Kim był ów młodzieniec, który stał się pierwszym karmelitą w Polsce i którego pamięć i cześć trwa w Prowincji przeszło 240 lat, bo tyle upłynęło od jego śmierci. Był to O. Andrzej od Jezusa Brzechwa (lub Brzechowa, bo jest różnie pisany) herbu Jastrzębiec. Nie zanotowano jego imienia chrzcielnego. Wiadomo natomiast, że był synem Jana i Zofii z Jarzynów, że urodził się 28 maja 1584 roku i w tym samym dniu został ochrzczony przez opata z Tyńca, Andrzeja, jego krewnego.
Ojciec tego młodzieńca był znaną osobistością w Polsce, walczył pod Pskowem, gdzie wsławił się męstwem. Brał czynny udział w życiu politycznym kraju.
Młody Brzechwa nauki początkowo pobierał w domu rodzinnym. Gdy miał lat 15, kardynał Jerzy Radziwiłł biskup krakowski, który latem 1599 roku wybierał się do Rzymu na obchody 1600-lecia chrześcijaństwa, włączył go do swego orszaku i tak znalazł się w Rzymie.
Tam przez dwa lata studiował retorykę i filozofię i wtedy właśnie miał okazję usłyszeć wybitnego karmelitę bosego O. Jan od Jezusa Marii. To go natchnęło, aby iść w jego ślady. Musiał pokonać opór ojca, który sprzeciwiał się temu stanowczo. Sprawa oparła się o Stolicę Apostolską i papież Klemens VIII polecił ją zbadać kardynałowi Boroniuszowi. Ten wydał pozytywną opinię o szczerych zamiarach młodzieńca i młody Brzechwa mimo sprzeciwu ojca, został w zakonie. Dnia 15 października 1602 roku przywdział habit zakonny i przybrał imię Bruno, a w rok później, 11 listopada 1603 roku złożył śluby zakonne i zmienił imię na Andrzej (Jędrzej) od Jezusa.
Na dalsze studia teologiczne wyjechał do Genui i tam po ich ukończeniu przyjął święcenia kapłańskie 16 marca 1609 roku.
Po święceniach wrócił do Polski i z wielkim zaangażowaniem oddał się pracy kaznodziejskiej oraz współpracował przy zakładaniu nowych klasztorów: w Lublinie (1610), w Krakowie (1611) i we Lwowie (1613).
W roku 1613 wraz z O. Maciejem od św. Franciszka, przeorem lubelskim brał udział w założeniu klasztoru we Lwowie i w 1614 roku został w nim przełożonym.
Potem wyjechał za granicę. Był w Kolonii, Andwerpii i Brukseli wszędzie głosząc kazania i żywo uczestnicząc w życiu i działalności tamtejszych klasztorów karmelitańskich.
W roku 1618 wrócił do Polski i odegrał decydującą rolę przy zakładaniu klasztoru w Przemyślu. Nazwano go "inicjatorem fundacji przemyskiej". Zaczęło się od tego, że pod wpływem jego słynnych kazań wygłaszanych w Lublinie Marcin Krasicki, starosta przemyski, kasztelan lwowski i równocześnie wojewoda podolski w jednej osobie tak upodobał sobie karmelitów, że postanowił ufundować im klasztor w Przemyślu. Starania trwały dość długo, ale zakończyły się pomyślnie i 5 października 1620 roku O. Andrzej Brzechwa, jako definitor prowincjonalny w imieniu Zakonu przyjął od fundatora realność ziemską przekazaną na własność zakonowi z przeznaczeniem pod budowę nowego klasztoru.
Potem widzimy go w Poznaniu, gdzie w 1622 roku organizuje wielką uroczystość w związku z kanonizacją św. Teresy, a następnie w 1624 roku zabiega o fundusze na budowę pustelni (eremitarza) w ogrodzie zakonnym.
Tak szeroko zakrojona działalność z wolna wyczerpywała jego siły. Przez ostatnie lata ciężko chorował, lecz i wtedy nie poddał się bezczynności. Czas choroby wykorzystał na przetłumaczenie dzieł Jana od Krzyża, które wydano na rok przed śmiercią tłumacza.
O. Andrzej od Jezusa umarł 29 kwietnia 1640 roku i został pochowany w podziemiach kościoła św. Teresy w Przemyślu, w którego postaniu odegrał decydującą rolę. Przeżył 56 lat, w zakonie 38.
Zachowała się o nim pamięć wybitnego kaznodziei, męża świątobliwego, godnego czci i wdzięczności zakonnika, który tak wiele dobrego zdziałał dla swego Zakonu.

5. Ks. Mateusz Gładyszewicz 1798-1862.
Urodził się w Brzesku prawdopodobnie w 1798 roku. Nie udało się znaleźć jego metryki chrztu, więc trudno coś więcej powiedzieć o jego rodzinie. Wiadomo jest tylko tyle, że ojcu było na imię Franciszek, a matce Apolonia. Szkołę elementarną i gimnazjum ukończył prawdopodobnie w Krakowie. Natomiast studia filozoficzno-teologiczne i prawnicze odbywał na Uniwersytecie Jagiellońskim, a stopień magistra obojga praw uzyskał w roku 1823 na Uniwersytecie Warszawskim. Następnie wstąpił do Seminarium Duchownego w Kielcach i w roku 1825 otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Jana Pawła Woronicza. Po święceniach prawdopodobnie od roku 1827 był jego sekretarzem, a w roku 1830 został plebanem w Luborzycy, w dekanacie Wawrzeńczyckim na terenie Kongresówki, która w tamtych czasach należała do diecezji krakowskiej.
(Inne źródła podają, że ks. Gładyszewicz urodził się w 1800 roku, do Seminarium Duchownego w Kielcach wstąpił w roku 1827, a święcenia kapłańskie otrzymał w 1828 roku).
Z dokumentów zachowanych w Archiwum Diecezjalnym w Kielcach dowiadujemy się, że ks. Gładyszewicz niczym się wtedy specjalnym nie wyróżniał: ".szczególnych zasług nie okazał, awansów ani nagród nie odebrał", lecz równocześnie "nie był naganny ani karany, ani też pod sądem. Zdolny jest do pełnienia obowiązków duchownych, konduity chwalebnej i sposób myślenia spokojny stosowny do Powołania". Taką opinię o plebanie w Luborzycy zawiera przesłany do Kurii Biskupiej, prawdopodobnie przez dziekana "Opis życia duchowieństwa Dekanatu Wawrzenieckiego alfabetycznie ułożony". W tym sprawozdaniu znajduje się też uwaga, że ks. Gładyszewicz mieszka ciągle w Krakowie przy katedralnej kapitule jako notariusz akt kapitulnych.
Będąc jeszcze sekretarzem biskupa Woronicza pełnił równocześnie funkcję notariusza konsystorza krakowskiego i zyskał sobie względy biskupa Zglenickiego, którego w latach późniejszych (rok 1840) czasowo zastępował na stanowisku wikariusza generalnego i administratora diecezji.
W roku 1835 otrzymał nominację na członka kapituły katedralnej i dnia 16 listopada 1835 roku odbyła się jego instalacja. Odtąd na "Listach imiennych Duchowieństwa świeckiego Diecezji Krakowskiej" niezmiennie znajduje się pośród duchowieństwa wyższego jako kanonik kapituły katedralnej, sędzia surrogat w Konsystorzu Krakowskim i prefekt nauki religii. Jeszcze przed nominacją na kanonika, dnia 13 października 1832 roku został mianowany wiceprokuratorem, a następnie prokuratorem kapituły, zaś od roku 1849 jest prałatem kustoszem. Był też egzaminatorem prosynodalnym. Również w roku 1832 otrzymał nominację na kanonika honorowego kolegiaty Wszystkich Świętych w Krakowie, a potem kanonika honorowego Podlaskiego.
Te obowiązki i stanowiska sprawiły, że pod koniec lat trzydziestych, prawdopodobnie w roku 1838 ks. Gładyszewicz zrezygnował z beneficjum w Luborzycy na rzecz kanonii w Krakowie i tu zamieszkał na stałe. Z tego okresu Biblioteka Kapitulna zawdzięcza mu opracowanie katalogu księgozbioru oraz uporządkowanie Archiwum i sporządzenie indeksów do niektórych rękopisów. Bibliotece Kapitulnej zapisał tez 6 lutego 1854 roku wszystkie swoje książki i manuskrypty.
W roku 1850 po rezygnacji biskupa Łętowskiego ze stanowiska wikariusza generalnego, biskup Karol Skórkowski, który był wtedy na wygnaniu i nie mógł osobiście kierować diecezją, zamianował na jego miejsce ks. Gładyszewicza wikariuszem generalnym dla części diecezji obejmującej tereny Wolnego Miasta Krakowa. W tym właśnie czasie pożar zniszczył część miasta i spalił kilka kościołów. Ks. Gładyszewicz zorganizował pomoc dla pogorzelców, zajął się odbudową zniszczonych świątyń, a prócz tego przeprowadził reformę podupadłych klasztorów w diecezji.
W roku 1851 zmarł biskup Karol Skórkowski. Kapituła katedralna wybrała dnia 5 lutego 1851 roku dwóch wikariuszy kapitulnych dla diecezji, jednego dla krakowskiej części a drugiego dla kieleckiej. Ks. Gładyszewicz został wybrany dla części krakowskiej i był jej administratorem przez 11 lat do końca swego życia.
W Archiwum Kapituły Katedralnej znajdują się dwa dokumenty pozostawione przez ks. Gładyszewicza wiele mówiące o ich autorze.
Jeden to zapis świadczący o szlachetności i wdzięczności ks. Mateusza wobec swoich dobrodziejów. Pismem z dnia 8 października1856 roku przekazuje Kapitule Katedralnej 750 złotych reńskich, czyli 3000 złotych polskich w listach zastawnych wraz z odsetkami jako fundację na Msze św. za zmarłych biskupów Jana Pawła Woronicza i Karola Wincentego Skórkowskiego, których wspomina jako "dobrodziejów moich, z których od pierwszego wychowanie kapłańskie i kapłaństwo, od drugiego chleb i zacny stopień w hierarchii kościelnej otrzymałem". W dalszym ciągu zapisu znajdują się szczegółowo wymienione inne ofiary na różne cele charytatywne.
Drugi dokument to "Testament ks. Mateusza Gładyszewicza, Kustosza Katedralnego Krakowskiego" spisany w dniu 6 lipca 1858 roku, w którym między innymi czytamy: "Duszę moją oddaję Bogu, od którego ją wziąłem, a w którego nieskończonem miłosierdziu całą ufność moją pokładam, iż mnie dla grzechów moich od oblicza swego nie odrzuci. Ciało moje ma być pochowane obrządkiem Świętego Kościoła Katolickiego w spólnym miejscu pogrzebanem Katolików braci mojej w Chrystusie". W dalszej części znów cała lista ofiar i przekazów pieniężnych, wśród których na pierwszym miejscu znajduje się: 10 tysięcy złotych reńskich na założenie i wyposażenie Seminarium Duchownego, 10 tysięcy złotych reńskich dla domu kapłanów wysłużonych, znajdującego się przy kościele św. Marka w Krakowie, 1 tysiąc złotych reńskich dla ubogich rekonwalescentów szpitala św. Łazarza opuszczających szpital i długa lista pomniejszych ofiar dla różnych instytutów, kościołów, domów zakonnych i na cele charytatywne.
Tak przygotowywał się ks. Gładyszewicz na ostatnią chwilę życia, gdy trzeba będzie zdać sprawę z włodarstwa swego (zob. Łk 16,2). Chwila ta nastąpiła niespodziewanie 28 maja 1862 roku w godzinach wieczornych (8 pomeridiana). Umarł nagle mają lat 64 w 37 roku kapłaństwa. Dnia 30 maja trumnę ze zwłokami wniesiono do katedry wawelskiej, tam odprawiono nabożeństwo żałobne i nazajutrz, 31 maja kondukt pogrzebowy przeniósł ją na miejsce wiecznego spoczynku.
Dorobek naukowy ks. Mateusza Gładyszewicza.
Od lat młodzieńczych ks. Gładyszewicz okazywał zainteresowanie dla pracy naukowej. Jeszcze przed zamieszkaniem na stałe w Krakowie, w roku 1835 został zwyczajnym członkiem Krakowskiego Towarzystwa Naukowego i brał czynny udział w jego działalności. Dużo pisał i wydawał. Między innymi wydał drukiem w roku 1832 "Życie św. Augustyna biskupa hipponeńskiego.", w roku 1835 - przekład św. Augustyna "O Państwie Bożym pierwszych ksiąg pięcioro", a w roku 1842 "Rys życia i zasług Xiędza Mikołaja Janowskiego.". Najcenniejszym dziełem jest "Żywot błogosławionego Prandoty z Białaczowa biskupa krakowskiego." wydany w roku 1845. W dziele tym opublikował po raz pierwszy znaczną część średniowiecznych dokumentów Archiwum Kapitulnego.

6. Ks. Wincenty Wąsikiewicz 1815-1896
Drugim z kolei kapłanem, którego Brzesko dało Kościołowi w pierwszej połowie XIX wieku był ks. Wąsikiewicz, syn Wawrzyńca, rzemieślnika i Teresy z d. Pilecka. Urodził się 22 stycznia 1815 roku w Brzesku Nr 125 i w tym samym dniu został ochrzczony w kościele parafialnym w Brzesku. Chrzestnymi byli Jacek Gdowski i Anna Wąsikiewicz. Na chrzcie św. otrzymał imię Wincenty.
Szkołę podstawową ukończył w Brzesku, a gimnazjum prawdopodobnie w Bochni. Studia teologiczne rozpoczął we Lwowie i po pierwszym roku przeniósł się do Tarnowa. Tam je ukończył i dnia 10 sierpnia 1841 roku przyjął świecenia kapłańskie z rąk bpa J. Wojtarowicza.
W tym samym roku rozpoczął pracę jako wikariusz w Białej, a od 1845 roku został tam administratorem. Tamtejszy dziekan, ks. Józef Pukalski, późniejszy biskup tarnowski napisał o nim: "Dobrego usposobienia, temperament sangwiniczno-choleryczny, dużo czytał, a także pisał wiersze. Posiada godne pochwały liczne zalety. Uczył siedem godzin w czterech klasach i jedną w kościele".
W roku 1848 administrował w Bulowicach i w tymże roku został instytuowany na probostwo w Radoczy. Po roku przeniósł się na probostwo w Wilamowicach. 23 czerwca 1853 roku objął probostwo w Męcinie i tam jako proboszcz był równocześnie dziekanem dekanatu nowosądeckiego i inspektorem szkół. Tam też założył szkołę, w której początkowo uczył. W tym czasie dał się poznać "na całą okolicę ze świetnych kazań i kaznodziejskiej swady", oraz zainteresowań problematyką wsi i rolnictwa. Dość wcześnie wydał "Naukę dla ludu, jakby można dzisiejszej biedzie zaradzić". Trzecie już wydanie tej publikacji ukazało się w roku 1855 w N. Sączu. W tym również czasie wydał "Naukę o nawozie". (II wydanie ukazało się w roku 1862 w N. Sączu).
Ostatnią jego placówką duszpasterską było probostwo w Starym Wiśniczu, które objął 1 listopada 1870 roku. Tam w dalszym ciągu kontynuował swoje zainteresowania rolnictwem. Uczył chłopów mądrego gospodarowania a roli i publikował prace dotyczące tej kwestii. Znana była jego "Nauka dla szkół wiejskich o rozpoznawaniu gatunków roli, o jej uprawie i nawozie", którą kilkakrotnie wydawał w Bochni.
Ma na swoim koncie również inne publikacje, takie jak "Czytanki różańcowe", "Nauki o dziesięciu przykazaniach Bożych do tego czesnych potrzeb zastosowane", wydane w Krakowie w 1891 roku i inne. Próbował też w 1848 roku w Wadowicach wydawać "Tygodnik Wiejski".
Zmarł w Wiśniczu 24 marca 1896 roku mając lat 81, w kapłaństwie 55. Jego grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Starym Wiśniczu.
Pozostał w pamięci jako gorliwy pracownik na polu religijno-społecznym, dobry kaznodzieja ludowy i autor ciekawych a pożytecznych publikacji.
Otrzymał następujące odznaczenia kapłańskie: Najpierw było EC, następnie 23.IX.1875 r. RM, potem w 1890 roku godność kanonika honorowego kapituły tarnowskiej, a 15.VIII 1891 roku został mianowany asesorem Kurii Diecezjalnej w Tarnowie.

7. Ks. Ignacy Rybicki 1854-1913
Urodził się jako drugi syn z pierwszego małżeństwa i jego matką była Agata z d. Dudek, pierwsza żona Jana. Przyszedł na świat 29 czerwca 1854 roku i 3 dni potem, 2 lipca został ochrzczony przez proboszcza ks. Jana Kantego Stopę. Na chrzcie otrzymał imię Ignacy Loyola, a chrzestnymi byli Franciszek Rybicki i Teresa Gładyszewicz. To nazwisko przewija się dwukrotnie w jego metryce, co, być może, świadczy o jakichś związkach pokrewieństwa z żyjącym jeszcze ks. Mateuszem Gładyszewiczem pochodzącym z Brzeska, który chwalebnie zapisał się w dziejach diecezji krakowskiej tak na polu naukowym jak i w administracji kościelnej. Był bowiem rządcą tej części diecezji, która należała do zaboru austriackiego i była oddzielona granicą od drugiej części należącej do zaboru rosyjskiego.
Trudno dziś coś pewnego powiedzieć o latach szkolnych przyszłego kapłana. Szkołę powszechną z pewnością ukończył w miejscu, a gimnazjum chyba w pobliskiej Bochni, bo w Brzesku jeszcze go nie było. Gdy miał lat dziewięć przeżył pożar Brzeska, który 17 lipca 1863 roku strawił część miasta wraz z kościołem i plebanią. Łatwo sobie wyobrazić co czuł taki chłopiec widząc, jak płomienie pożerają kościół, budynki wokół niego, a wśród nich również jego dom rodzinny.
Trudno też obecnie powiedzieć, jakie były dalsze losy Ignacego po uzyskaniu świadectwa dojrzałości. Kronika parafialna wspomina o studiach prawniczych we Lwowie, a Roczniki kościelne archidiecezji lwowskiej wymieniają kleryka Ignacego Rybickiego w gronie słuchaczy Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Lwowskiego w latach 1881-1885. Gdzie był i czym się zajmował oprócz studiów prawniczych trudno dziś powiedzieć. W każdym bądź razie święcenia kapłańskie przyjmował dość późno, bo w 31 roku życia. Nastąpiło to w roku 1885, 26 lipca w katedrze lwowskiej, gdzie w gronie 15 diakonów z rąk arcybiskupa przyjął sakrament kapłaństwa. Zaraz potem odprawił pierwszą Mszę św. prymicyjną w dzień odpustu parafialnego w rodzinnym Brzesku. Łatwo sobie wyobrazić radość rodaków, którzy 44 lata czekali na taką uroczystość.
Po miesięcznych wakacjach, w sierpniu 1885 roku neoprezbiter Ignacy otrzymał aplikatę wikariusza do parafii Tłuste w dekanacie jazłowieckim. Było to małe miasteczko na wschodzie Polski liczące niecałe 2 tysiące mieszkańców, mające kościół pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej. Tam przebywał rok i dwa miesiące. W listopadzie 1886 roku biskup przeniósł go na wikariat do Gródka. Było to już większe miasto liczące przeszło 10 tysięcy mieszkańców. Według Rocznika kościelnego było tam 6223 katolików, 4466 żydów oraz 187 innowierców. Ks. Rybicki pełnił tam funkcję wikariusza przez cztery lata.
W sierpniu 1890 roku otrzymał nominacje na katechetę szkoły podstawowej męskiej i żeńskiej w tej samej miejscowości i pracował tam do roku 1896.
W tym roku opuścił diecezję lwowską i przeniósł się do diecezji tarnowskiej. Zamieszkał w Dąbrowie Tarnowskiej i objął tam urząd inspektora szkół ludowych na terenie powiatu dąbrowskiego.
Są to czasy dużych zmian w stosunkach między rządem austriackim a Kościołem. Po upadku idei terezjańsko-józefińskich, które mocno ingerowały w wewnętrzne prawy Kościoła, rząd oddał w 1815 roku szkoły ludowe w Galicji pod nadzór kościelny. To spowodowało większe zainteresowanie czynników kościelnych szkolnictwem ludowym, które w tamtych latach było bardzo zaniedbane.
Gdy powstał dekanat dąbrowski, utworzono w tym rejonie dystrykt szkolny z siedzibą w Dąbrowie Tarnowskiej, a funkcję nadzorcy powierzono dziekanowi ks. P. Boguszowi. W wyniku jego energicznej działalności powstały liczne szkoły w okolicznych parafiach. Szkoły te podlegały Radzie Szkolnej Okręgowej w Tarnowie, powstałej w 1870 roku. Z niej to 1 lipca 1888 roku wyłoniła się odrębna Rada Szkolna Okręgowa w Dąbrowie. Brali w nie czynny udział duchowni. 8 lat później, w 1896 roku powstał w Dąbrowie prowizoryczny inspektorat szkół ludowych i na ten właśnie urząd został powołany przybyły z diecezji lwowskiej długoletni katecheta ks. Ignacy Rybicki.
W Dąbrowie pozostaje do końca życia. Funkcję inspektora sprawował przez 14 lat do roku 1910. W tym roku przeszedł na emeryturę i nadal pozostał w Dąbrowie.
Śmierć przyszła nagle 15 października 1913 roku. Wada serca nie pozwoliła na dłuższe życie. W dniu śmierci miał 59 lat i 3 miesiące.
Ks. Rybicki służył Bogu w kapłaństwie przez 28 lat. teraz odszedł do Pana po wieczną nagrodę.
Pogrzeb odbył się w Dąbrowie Tarnowskiej dnia 18 października 1913 roku. Ceremoniom pogrzebowym przewodniczył dziekan dekanatu dąbrowskiego ks. Jan Pilch proboszcz z Olesna, przy udziale kilkunastu kapłanów z okolicy i licznie zgromadzonych wiernych z parafii Dąbrowa Tarnowska. Ciało złożono na cmentarzu parafialnym i tam czeka na powszechne zmartwychwstanie.

8. Ks. Stanisław, Kazimierz Starzec 1862-1945
Ks. Stanisław Starzec, syn Kazimierza mieszczanina. Matką była Maria z d. Bielewicz, wdowa po śp. Franciszku Stolarczyku. Ks. Stanisław urodził się 8 maja 1862 roku w Brzesku nr 113. Dwa dni potem został ochrzczony. Chrzestnymi byli Maciej Stec i jego żona Kunegunda, a szafarzem ks. Jan Kanty Stopa, proboszcz.
Szkołę podstawową ukończył Stanisław w mieście rodzinnym, a do gimnazjum uczęszczał w Tarnowie. Tam też studiował teologię w latach 1882-86. Święcenia kapłańskie przyjął 22 lipca 1886 z rąk biskupa Ignacego Łobosa w Tarnowie.
Zaraz po święceniach został skierowany na wikariat w Trzcianie. Potem były następne placówki wikariuszowskie: w Szczepanowie od 24 lutego 1887; w Wielopolu Skrzyńskim od 20 czerwca 1889 roku; w Łapczycy od 11 listopada 1891 roku; w Górze Ropczyckiej od 4 lutego 1895 roku. Wszędzie cieszył się dobra opinią. Zdaniem współczesnych "odznaczał się dobrym ułożeniem i łatwością wysławiania się, co przy wysokiej i prostej postawie nadawało mu charakter niemal hieratyczny. W postępowaniu jednak z bliskimi potrafił być bezpośrednim i otwartym.".
Dnia 10 lipca 1896 roku poprosił Księdza Biskupa o probostwo w Czarnej Sędziszowskiej. Prezentował go Józef Michałowski w dniu 17 sierpnia, a instalacja odbyła się 28 września 1896 roku.
Jego przyjście do parafii okazało się bardzo opatrznościowe. Całym sercem oddał się posłudze duszpasterskiej. Był świetnym kaznodzieją i ofiarnym pracownikiem a niwie pańskiej. Gorliwie pracował nad pogłębieniem życia religijnego swoich parafian. W czasie jego duszpasterzowania wzrosła liczba bractw religijnych i rozwinął się trzeci zakon. Pojawiły się też nowe powołania kapłańskie i zakonne, wśród nich dwóch przyszłych rektorów tarnowskiego seminarium duchownego, ks. Roman Sitki więźnia oświęcimskiego, którego Ojciec św. Jan Paweł II w gronie 108 męczenników II wojny światowej wyniósł na ołtarze i ks. Władysława Świdra także byłego więźnia Oświęcimia.
Ks. Starzec zadbał też o kościół parafialny i gruntownie go odnowił, a w czasie pierwszej wojny światowej troszczył się o losy parafia i jak mógł, zaradzał biedzie wojennej.
W roku 1917, 14 października, miało miejsce poświęcenie nowej kaplicy mszalnej we wsi Ruda należącej do parafii Czarna. Dokonał tego poświęcenia ks. Starzec z upoważnienia Ks. Biskupa Tarnowskiego. Jak głęboko przeżywał tę uroczystość świadczy fakt, że mimo słabego zdrowia odbył w tym celu wraz z licznie zgromadzonym ludem sześciokilometrową pieszą procesję z kościoła parafialnego do Rudy, "by - jak napisano - przebłagać Boży majestat i wyżebrać upragniony pokój".
Po 35 latach proboszczowania postanowił zrezygnować z probostwa i dnia 18 sierpnia 1931 roku przeszedł na emeryturę. Ale nie zrezygnował z możliwości dalszego posługiwania kapłańskiego. Wyjechał do Krakowa i tam począwszy od 1 listopada 1931 roku objął kapelanię w szpitalu OO Bonifratrów. Rychło zjednał sobie serca braci szpitalnych i chorych w szpitalu. Cieszył się szczerym uznaniem i był powszechnie szanowanym dla swej zawsze godnej prostoty kapłańskiej.
Ks. Stanisław Starzec zmarł 3 maja 1945 roku, mając lat 83, w kapłaństwie 59. Jego grób znajduje się na cmentarzu rakowickim w Krakowie.
Władza diecezjalna odznaczyła go EC, potem w 1919 roku przywilejem noszenia RM a następnie godnością Radcy honorowego (1943).

9. Ks. Stefan Skoczyński 1891-1939
Stefan Skoczyński urodził się 16 grudnia 1861 roku w Brzesku . Jego rodzice to Jan i Marianna z d. Kubala. Chrzest odbył się 26 grudnia 1861 roku, a chrzestnymi byli Jakub Woźnicki i Antonina Gdowska. Chrztu św. udzielił ks. Jan Kanty Stopa, miejscowy proboszcz.
Nie wiadomo, gdzie młody Stefan ukończył gimnazjum. Studia teologiczne odbywał na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i ukończył je z wynikiem bardzo dobrym. Dnia 10 lipca 1887 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk Księcia Arcybiskupa Albina Dunajewskiego w katedrze wawelskiej, a tydzień później Brzesko przeżywało jego prymicje.
Pierwszą placówkę duszpsterską ks. Stefan Otrzymał w parafii Kasina. Był tam wikariuszem od 1 września 1887 roku do 25 stycznia 1889 roku. Dnia 2 stycznia biskup przeniósł go do Skawiny, gdzie otoczył troskliwą opieką chorego proboszcza, a po jego śmierci pełnił obowiązki administratora parafii do 22 listopada 1889 roku. Z tego okresu pracy kapłańskiej zachowała się bardzo pochlebna opinia, jaką wystawił mu dziekan, ks. Wolff 13 grudnia 1889 roku, w której chwali go za pełną serdecznego oddania opiekę nad chorym proboszczem, a po jego śmierci za sprawną i dobrze zorganizowaną posługę duszpasterską w osieroconej parafii.
Następnie przez krótki czas (29.11.1889-16.03.1890) był wikariuszem w Rabce i już 17 marca 1890 roku widzimy go na wikariacie przy kościele Salwatora na Zwierzyńcu w Krakowie, gdzie pracował do września 1891 roku. Od 9 września tego roku przez cztery lata (9.09.1891-31.08.1895) pełnił obowiązki wikariusza przy kościele Najśw. Maryi Panny w Krakowie. I z tego okresu zachowała się bardzo pochlebna o nim opinia napisana 5 września 1895 roku, w której proboszcz nie skąpił swojemu współpracownikowi takich określeń, jak "zdolny", "pracowity", "oddany", "prawdziwy przyjaciel, któremu można było bez reszty zaufać" i wyraził żal, że współpraca z nim tak rychło się zakończyła.
Przez kolejne cztery lata (od 1.09.1895 do 20.11.1899 roku) ks. Skoczynski pracował jako wikariusz przy bazylice katedralnej na Wawelu. Pełnił tam różne funkcje. Był ceremoniarzem i kaznodzieją katedralnym, pracował w Kurii Metropolitalnej jako notariusz i w Sądzie Biskupim jako wicenotariusz do spraw małżeńskich, a także pełnił obowiązki notariusza Kapituły Katedralnej.
Po dwunastu latach pracy w charakterze wikariusza ks. Skoczyński otrzymał w dniu 21 listopada 1899 roku nominację na proboszcza parafii św. Wojciecha w Jaworznie. Jego obowiązki nie ograniczały się tylko do parafii. Niemal od pierwszych lat pobytu w Jaworznie był dziekanem dekanatu nowogórskiego. Pełnił też funkcję delegata biskupiego w Radzie Szkolnej powiatu chrzanowskiego i był jej stałym członkiem. Swoją troską duszpasterską otoczył także Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Jaworznie będąc jego kapelanem.
Posługa duszpasterska ks. Skoczynskiego w parafii i dekanacie oraz kapłańska postawa życiowa były wysoko oceniane przez władzę kościelną, czego wyrazem są kolejne odznaczenia i godności. Najpierw został odznaczony 15 maja 1901 roku expositorium canonicale (Ec), następnie dnia 24 lutego 1908 roku otrzymał przywilej noszenia Rokiety i Mantoletu (RM), a jedenaście lat później, 19 stycznia 1919 roku - godność szambelana papieskiego.
Natomiast dnia 8 lipca 1924 roku "Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół" w Jaworznie mianuje ks. Stefana Skoczyńskiego, dziekana nowogórskiego, Szambelana J. Św., proboszcza w Jaworznie i kapelana Towarzystwa "Sokół" Członkiem Honorowym dla uczczenia 25-letniego jubileuszu duszpasterzowania w parafii Jaworzno i zasług położonych dla rozwoju Towarzystwa" - jak czytamy na okolicznościowym dyplomie wręczonym ks. Skoczyńskiego z tej okazji.
Otrzymał też różne odznaczenia państwowe: order cesarza Franciszka Józefa w 1908 roku, a w wolnej już Polsce Odznakę honorową Śląska (1921), Krzyż legionowy (1927) i Gwiazdę Śląską (1928).
Ks. Skoczyński nie był zbyt mocnego zdrowia, które z biegiem lat coraz bardziej odmawiało posłuszeństwa i wymagało leczenia. Świadczą o tym z roku na rok powtarzające się prośby kierowane do Kurii Metropolitalnej w Krakowie o urlopy, najpierw w celach wypoczynkowych, a w miarę upływu lat dla przeprowadzenia kuracji w kraju i za granicą. Te kuracje poczynając od roku 1907, kiedy poważniej zachorował, odbywały się prawie co roku i trwały po kilka miesięcy. Bywało i tak, że na czas kuracji ks. Skoczyński otrzymywał pozwolenie na celebrowanie Mszy św. w mieszkaniu.
W roku 1929 Książe Arcybiskup Adam Sapieha biorąc pod uwagę stan jego zdrowia podziękował ks. Skoczyńskiemu za pracę w Jaworznie i zamianował go kanonikiem gremialnym Kapituły Metropolitalnej w Krakowie. W liście skierowanym do niego dnia 21 czerwca 1929 roku wyraża uznanie dla ofiarnej pracy księdza dziekana i podkreśla jego zasługi przy tworzeniu nowych placówek duszpasterskich w Jeleniu, Szczakowej, Ciężkowicach i Byczynie.
Instalacja nowego kanonika odbyła się 13 lipca 1929 roku w bazylice katedralnej na Wawelu. W maju następnego roku ks. prałat Skoczyński został mianowany członkiem Rady Administracyjnej Archidiecezji krakowskiej, a rok później Sędzią prosynodalnym Sądu Arcybiskupiego w Krakowie. Stanowiska te piastował do końca życia.
Ks. prałat Stefan Skoczyński umarł 8 stycznia 1939 roku w Krakowie. Przeżył lat 78, z tego 52 w kapłaństwie.

10. Ks. Marceli Ślepicki 1863-1936
Ks. Ślepicki urodził się 30 października 1863 roku w Słotwinie jako syn Jana i Marianny z d. Żelaski. Chrztu św. udzielił mu 1 listopada tego roku ks. Józef Reinfus w kościele parafialnym w Brzesku i nadał chłopcu imię Marceli. Rodzicami chrzestnymi byli Karol Wangerman i Laurentia Kozdrawska.
Młody Marceli uczęszczał do szkoły ludowej w Liszkach, a dalszą naukę pobierał w gimnazjum św. Anny w Krakowie (1876-1883), gdzie dnia 14 czerwca 1883 roku złożył egzamin dojrzałości. Następnie wstąpił do Seminarium Duchownego w Krakowie i studia filozoficzno-teologiczne ukończył na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w roku 1887. Dnia 10 lipca tegoż roku Książe Arcybiskup Albin Dunajewski udzielił mu święceń kapłańskich w katedrze na Wawelu.
Pierwszą placówką ks. Marcelego był wikariat w parafii Kęty, gdzie przebywał 4 lata (1887-1891). Z tego okresu zachowała się pochlebna opinia o jego pracy kapłańskiej, którą wykonywał jako wikariusz "magna cum fructu ac discipulorum utilitate" - bardzo owocnie i z wielkim pożytkiem uczącej się młodzieży.
W roku 1891 kardynał Albin Dunajewski zamianował ks. Ślepickiego katechetą i kierownikiem żeńskiej, 6-cio klasowej Szkoły im. św. Andrzeja przy klasztorze SS Klarysek i równocześnie kapelanem zakonnic. Współpraca z klasztorem nie zawsze układał się dobrze, skoro w roku 1894 ks. Ślepicki zwrócił się do Kurii z prośba o zwolnienie go z tego stanowiska. Jako powód podał różnicę zdań między nim a klasztorem na temat prowadzenia szkoły. Widocznie jednak doszło do porozumienia, bo ks. Ślepicki odwołał tę prośbę i pozostał na tym stanowisku aż do roku 1901. Jego praca na tej placówce spotkała się z uznaniem nieskorego do pochwał biskupa Jana Puzyny, który w liście z dnia 6 listopada 1896 roku chwali go za "nader sumienne i gorliwe a roztropne spełnianie obowiązków dyrygującego katechety w Szkole żeńskiej PP Klarysek". Dwa lata później, 15 grudnia 18989 roku otrzymuje ks. Ślepicki pierwsze odznaczenie kapłańskie Expositorium canonicale (Ec).
Następną jego placówką jest stanowisko katechety w Męskim Seminarium Nauczycielskim w Krakowie, gdzie pracował przez 7 lat od 1901 do 1908 roku. Równocześnie został mianowany egzaminatorem z nauki religii przy Komisji Egzaminacyjnej dla nauczycieli oraz komisarzem do spraw nauczania religii w szkołach ludowych Krakowa. Dnia 27 czerwca 1905 roku otrzymuje następne odznaczenia kościelne - przywilej noszenia Rokiety i Mantoletu (RM).
Trzy lata później kardynał Puzyna zamianował ks. Ślepickiego kanonikiem Kapituły Katedralnej i referentem Konsystorza Krakowskiego. To jednak nie oznaczało całkowitego zerwania z katechizacją. Tak kardynał Puzyna, jak i jego następca biskup krakowski Adam Stefan Sapieha mając na uwadze doświadczenie ks. Ślepickiego i jego osiągnięcia na tym polu powierzali mu różne stanowiska i obowiązki w tym zakresie. Był więc ks. Ślepicki egzaminatorem prosynodalnym przez kilka kadencji, był komisarzem do nauki religii najpierw w prywatnym gimnazjum męskim Stanisława Jaworskiego w Krakowie, a następnie we wszystkich szkołach Krakowa i seminariach nauczycielskich na terenie całej diecezji. Natomiast członkiem Komisji egzaminacyjnej dla katechetów szkół średnich był ks. Ślepicki do końca życia.
Dla swojej wybitnej wiedzy w dziedzinie katechetyki i pedagogiki był przez osiem lat profesorem i wykładowcą tych przedmiotów w Seminarium Duchownym. Pełnił tę funkcję "laudabiliter" do roku 1911, a przez dwa lata był rektorem tego seminarium i zapisał się w jego historii jako troskliwy i serdeczny opiekun przyszłych kapłanów.
Za tę ofiarną i sumienna pracę Stolica Apostolska, na prośbę biskupa krakowskiego Adama Sapiehy obdarzyła ks. Ślepickiego 11 marca 1914 roku godnością prałata domowego Ojca św.
W czasie pierwszej wojny światowej biskup krakowski założył Książęco Biskupi Komitet Pomocy Dotkniętym Klęską Wojny (KBK) i ks. Ślepicki całym sercem oddał się tej sprawie, czym zasłużył sobie na kilkakrotnie wyrażone uznanie i szczerą wdzięczność biskupa.
Następne lata przyniosły mu nowe godności i wyróżnienia. W roku 1919 został mianowany kustoszem Kapituły Katedralnej, a sześć lat później, w roku 1925 otrzymał urząd Oficjała Sądu Biskupiego, zaś 3 maja 1927 roku Stolica Apostolska mianował ks. Ślepickiego dziekanem Kapituły na Wawelu.
Uwieńczeniem tych "awansów" stała się godność protonotariusza apostolskiego, czyli infułata, jaką otrzymał 5 maja 1931 roku z Watykanu. W prośbie skierowanej do Stolicy Apostolskiej w tej sprawie biskup Adam Sapieha napisał, że "ks. Ślepicki wyróżnia się niezwykłymi przymiotami serca i umysłu i cieszy się wielkim szacunkiem tak wśród kapłanów jak i świeckich".
Wszystkie te funkcje, urzędy i godności nie odciągnęły jednak księdza Ślepickiego zupełnie od katechizacji. Ciągle była mu ona liska i ciągle miał coś do powiedzenia na ten temat. Wypełniała ona całe jego kapłańskie życie najpierw jako katechety w szkołach ludowych i średnich, potem jako wykładowcy katechetyki i pedagogiki w seminariach nauczycielskich i na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jegiellońskiego a w końcu jako wizytatora, komisarza do spraw nauczania religii i egzaminatora tych przedmiotów dla nauczycieli świeckich i księży katechetów gimnazjalnych. Jego "bycie katechetą" towarzyszyło mu do końca życia i zaowocowało całym szeregiem publikacji i artykułów w tej dziedzinie.
Ks. Infułat Marceli Ślepicki zmarł we czwartek rano 21 maja 1936 roku, mając lat 73 a z tego 49 w kapłaństwie.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się w sobotę w godzinach przedpołudniowych. Trumnę ze zwłokami Zmarłego przy dźwiękach dzwonu Zygmunta wniesiono do katedry wawelskiej, gdzie nabożeństwo żałobne odprawił Książe metropolita Adam Sapieha w obecności członków Kapituły Katedralnej i przedstawicieli kapituł z diecezji lwowskiej, przemyskiej, tarnowskiej, kieleckiej, częstochowskiej i katowickiej. Po nabożeństwie kondukt pogrzebowy poprowadził na cmentarz rakowicki biskup Stanisław Rozpond, a od bramy cmentarza prowadzenie przejął Książe Metropolita Sapieha i on odprowadził trumnę do grobowca kapitulnego.
W uroczystościach pogrzebowych wzięły udział oprócz przedstawicieli kapituł połączone chóry katedralny i Seminarium Krakowskiego, delegacje szkół, w których Zmarły był niegdyś katechetą, wielka liczba duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego, klerycy seminariów krakowskich, reprezentacje władz miejskich i Akademii Umiejętności oraz liczne rzesze wiernych.
Zmarły ks. Infułat Ślepicki - jak napisano w prasie krakowskiej - "to kapłan wielkich cnót i zasług dla Kościoła i Narodu. Był wiernym stróżem i pomnożycielem chwały wspaniałej katedry. Stał zawsze z dala od życia społeczno-politycznego, oddany wyłącznie swoim kościelnym obowiązkom, w których spełnianiu był dokładnym aż do drobiazgów i gorliwym aż do zapomnienia o sobie".

11. Ks. Zygmunt Dunin Kozicki 1854-1912
"Dnia 22 kwietnia 1889 w poniedziałek wielkanocny po raz pierwszy odprawił przenajświętszą Ofiarę Mszy św. w kościele brzeskim ksiądz Zygmunt Dunin Kozicki, alumn Seminarium Krakowskiego. Kapłan według ducha Bożego przejęty żywą wiarą, gorącą miłością Boga. Książe Biskup Krakowski, Albin Dunajewski zostawił go przy sobie". Tyle kronika parafialna.
Bardzo niewiele da się powiedzieć o tym prymicjancie. Czy pochodził z Brzeska? - Nie ma o nim wzmianki w księgach metrykalnych parafii. Nekrolog, jaki zachował się w Archiwum Diecezji Krakowskiej, podaje, że urodził się w roku 1854 w Wielkim Księstwie Poznańskim. Więc skąd prymicje w Brzesku. Prawdopodobnie musiał tu mieć jakąś rodzinę, krewnych, lub jakieś ważne powody, dla których w dwa dni po święceniach przyjechał do Brzeska, aby odprawić Mszę św. prymicyjną. W ten sposób znalazł się wśród kapłanów, którzy posługę kapłańską rozpoczynali od kościoła brzeskiego pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła.
Nic nie wiadomo o jego życiu przed wstąpieniem do Seminarium Duchownego w Krakowie. Po ukończeniu studiów teologicznych, dwudziestego kwietnia w Wielką Sobotę 1889 roku przyjął święcenia kapłańskie z rak Księcia Biskupa Krakowskiego Albina Dunajewskiego (+ 1894). Po odprawieniu Mszy św. prymicyjnej Biskup, jak podaje kronika, "zostawił go przy sobie". Może został jego kapelanem.
Dnia 19 maja 1890 roku ks. Dunin Kozicki został zamianowany archiwariuszem i złożył na ręce biskupa uroczystą przysięgę wiernego wypełniania tej funkcji i zachowania tajemnicy służbowej. Zajęcia w Archiwum Diecezjalnym trwały prawie 5 lat. w tym czasie współpracował z wydawnictwem pisma diecezjalnego "Notificationes", w którym prowadził dział historyczny "Miscelanea historica". Opracowywał też różne pozycje archiwalne, między innymi "Spis imienny duchowieństwa z XVI wieku".
Równocześnie funkcją archiwariusza pełnił obowiązki katechety w prywatnej szkole niemieckiej prowadzonej przy Domu Zakonnym Sióstr Córek Bożej Miłości w Krakowie. Obowiązki te pełnił do października 1894 roku.
Po pięciu prawie latach pracy w Archiwum złożył na ręce biskupa rezygnację i poprosił o udzielenie mu rocznego urlopu, ponieważ planował, za namową Celiny Darowskiej założycielki SS Niepokalanek, objąć obowiązki kapelana w ich domu zakonnym w Niżnowie. Biskup przyjął rezygnację i pismem z dnia 19 stycznia 1895 roku zwolnił go z urzędu archiwariusza oraz podziękował za wzorowe pełnienie tego obowiązku. Wyraził też zgodę na roczny wyjazd do Niżnowa.
Od tego czasu ks. Dunin Kozicki przebywał stale poza diecezją. Co roku pisał do Kurii o przedłużenie urlopu oraz informował, gdzie przebywał i czym się zajmował. Z tych listów można się dowiedzieć, że początkowo był kapelanem u sióstr w Niżnowie, a potem w Jazłowcu. Później zmienił plany i zaczął myśleć o dalszych studiach, a nawet o stałym pobycie poza granicami kraju. Jednak te plany nie układały mu się pomyślnie. Do tych niepowodzeń życiowych dołączyły się kłopoty ze zdrowiem. Szczególnie dokuczały mu oczy nadwyrężone w czasie pracy w archiwum. Choroba czyniła postępy, tak że musiał prosić Kurię o pozwolenie na odprawianie Mszy św. według jednego formularza. Pismem z dnia 27.96.1911 Kuria udzieliła mu na to pozwolenia.
W ostatnim okresie życia ks. Zygmunt Dunin Kozicki zamieszkał we Lwowie i tam "po długich a ciężkich cierpieniach" - jak podano na nekrologu - "zaopatrzony św. Sakramentami" zmarł 22 maja 1912 roku. Pogrzeb odbył się w piątek 24 maja o godzinie 10 na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

12. O. Andrzej od Jezusa Gdowski 1871-1948 Karmelita Bosy OCD
Franciszek Gdowski urodzony 3 października 1871 roku w Jasieniu nr 45. Jego rodzice Franciszek i Wiktoria z d. Mietła byli rolnikami i nazajutrz po urodzeniu, 4 października przynieśli go do chrztu św. w kościele parafialnym w Jasieniu. Tam został ochrzczony przez ks. Antoniego Wikara w obecności chrzestnych Walentego Biela i Marianny Biel.
W siedemnastym roku życia wraz z drugim kolegą zgłosił się do klasztoru w Czernej, gdzie 5 maja 1888 roku odbyły się obłóczyny. Franciszek przyjął wtedy imię zakonne Andrzej od Jezusa. Przed tym obrzędem mistrz nowicjatu, o. Jan Chrzciciel od N.S. Jezusa, Bouchaud zwrócił się listownie 6 kwietnia 1988 roku do proboszcza brzeskiego ks. Stanisława Dylskiego z prośbą o opinię. Widocznie była pozytywna, skoro obaj chłopcy przywdziali habit zakonny. Kolega potem opuścił zakon, a Andrzej w następnym roku, 5 maja złożył pierwsze śluby zakonne. W trzy lata później, 24 listopada 1892 roku złożył śluby wieczyste i rozpoczął studia teologiczne. Po ich ukończeniu dnia 7 lipca 1895 roku przyjął święcenia kapłańskie.
Pierwsze lata po święceniach spędził prawdopodobnie na posłudze kapłańskiej w klasztorze w Czernej. Dwukrotnie był tam magistrem nowicjatu (1900-1903 i 1909-1912), a trzykrotnie pełnił urząd przeora w latach 1906-1918, z przerwą trzyletnią, kiedy był magistrem nowicjatu.
Nieznane są jego losy w czasie I wojny światowej. Po wojnie oo Karmelici czynili starania o odzyskanie klasztoru i kościoła św. Teresy w Wilnie zabranego im przez zaborców. W tym czasie o. Andrzej był już prowincjałem polskiej prowincji (1924-1927) i złożył w tej sprawie podanie na ręce biskupa wileńskiego Jerzego Matulewicza o rewindykację klasztoru i kościoła wraz z kaplicą Matki Bożej Ostrobramskiej. Jednak biskup nie przychylił się do tej prośby (może nie chciał zaogniać stosunków między Polakami a Litwinami, którzy użytkowali budynki klasztorne). Zakonnicy odwołali się do Nuncjusza Apostolskiego i do władz państwowych. Tymczasem biskup Jerzy Matulewicz złożył rezygnację, a jego następcą został Romuald Jałbrzykowski, biskup łomżyński bardziej przychylny zakonnikom. Po dłuższych staraniach związanych z koniecznością opuszczenia klasztoru przez ochronkę dzieci litewskich ostatecznie w dniu 31 stycznia 1936 roku oo Karmelici odzyskali klasztor i kościół wraz z kaplicą Ostrobramską i mogli już bez przeszkód szerzyć kult Matki Bożej z Ostrej Bramy.
Proboszczem tej placówki duszpasterskiej został mianowany o. Andrzej od Jezusa Gdowski.
Niestety w trzy lata potem wybuchła II wojna światowa i Ostra Brama znów przeżywała ciężkie chwile. Najpierw zajęli miasto Wilno Sowieci, a potem 24 czerwca 1941 roku Niemcy. Rozpoczęły się szykany i prześladowania. Dnia 26 marca 1942 roku władze niemieckie uwięziły karmelitów wraz z innymi zakonnikami z Wilna w Łukiszkach a następnie wywieźli do dwóch obozów pracy. Jedna grupa wyjechała 16 października do Szałtupia, a druga 2 listopada do Poniewieżyka koło Kowna. W tej grupie znalazł się o. Andrzej. W tym obozie przebywał aż do wyzwolenia, które nastąpiło 4 sierpnia 1944 roku.
Zakonnicy wrócili do Wilna. Klasztor był zdewastowany i rozgrabiony, więc zamieszkali w domach prywatnych. Proboszczem był nadal o. Andrzej. Karmelici stopniowo opuszczali Wilno i wyjeżdżali do Polski. O. Andrzej pozostał tam do śmierci, która nastąpiła 16 marca 1948 roku. Umarł mając lat 77, z tego 60 lat przeżytych w zakonie. Jego grób znajduje się na cmentarzu wileńskim na Rossie.

13. ks. Błażej Kotfis 1872 -1940
Osoba ks. Kotfisa związana jest z Dębicą. Przeżył tam większą część swego kapłańskiego życia i pozostawił trwały ślad w sercach mieszkańców i w historii miasta. Przybył do parafii dębickiej jako młody trzydziestoletni kapłan w 6 lat po święceniach, a odszedł do wieczności po 38 latach pracowitego, kapłańskiego życia i bogatej działalności wychowawczej i społecznej.
Ale zanim to nastąpiło najpierw była rodzinna Słotwina w parafii Brzesko. Tu się urodził i wychowywał. Przyszedł na świat 15 listopada 1872 roku jako 7 dziecko Błażeja i Tekli z d. Gzyl, miejscowych gospodarzy. Po nim było jeszcze troje dzieci, ale z tej licznej gromadki czworo zmarło wnet po urodzeniu. Dwa dni później, 17 listopada odbył się chrzest w kościele parafialnym w Brzesku. Chłopcu dano na imię Błażej. Ceremonii chrzcielnej dokonał ks. Augustyn Czekalski, augustianin w zastępstwie ciężko chorego proboszcza ks. Jana Kantego Stopy, a chrzestnymi byli Błażej Kalicki i Marianna Mleczko żona Jakuba.
Lata chłopięce upłynęły Błażejowi w religijnej atmosferze, jaką mieszkańcy Słotwiny wytworzyli wokół niedawno wybudowanej kapliczki Matki Bożej usytuowanej tuż przy torach kolei Kraków - Przemyśl, Tam się często modlił i brał udział w okolicznościowych nabożeństwach.
Do szkoły podstawowej chodził zapewne w Brzesku, a gimnazjum ukończył w Bochni, gdzie zdał maturę w roku 1892. W tym samym roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Tarnowie. Nauka szła mu bardzo dobrze, egzaminy zdawał celująco. W czasie studiów teologicznych rozwinął się jego talent muzyczny ujawniony już w gimnazjum i umiejętności gry na instrumentach, tak bardzo przydatne w późniejszej pracy wychowawczej.
Dnia 29 czerwca 186 roku przyjął święcenia kapłańskie w katedrze tarnowskiej z rąk biskupa Ignacego Łobosa.
Pierwsza placówką duszpasterską ks. Błażeja było Pilzno, małe, położone przy szosie Kraków - Przemyśl miasteczko posiadające bogata historię sięgającą XIV wieku oraz pieczołowicie kultywowane tradycje patriotyczne. Ks. Błażej objął wikarat 1 sierpnia 1896 roku, a w miesiąc później został zamianowany katechetą etatowym pięcioklasowej szkoły podstawowej. Na tym stanowisku pracował przez 5 lat od września 1896 do końca stycznia 1901.
W tym czasie przygotował się do egzaminu konkursowego na stanowisko katechety szkół średnich i ludowych i zdał go w 1901 roku. W tym samym roku został przeniesiony do Tarnowa. Tam rozpoczął pracę jako zastępca katechety gimnazjum i równocześnie nauczyciel śpiewu oraz angażował się bardzo aktywnie w pracę wychowawczą i społeczną. Równocześnie prowadził ćwiczenia śpiewu gregoriańskiego w Diecezjalnym Seminarium Duchownym.
Po rocznym pobycie w Tarnowie otrzymał nominacje na katechetę gimnazjalnego w Dębicy. Miasto o czternastowiecznych korzeniach, liczące niecałe 4 tysiące mieszkańców, z czego więcej niż połowa było wyznania mojżeszowego, doświadczone dwukrotną epidemią cholery, niepokojami społecznymi lat czterdziestych XIX wieku i klęską głodu dopiero teraz otrzymało korzystniejsze warunki rozwoju. Przyczyniło się do tego wybudowanie linii kolejowej Kraków - Rzeszów i założenie w 1900 roku ośmioklasowego gimnazjum typu humanistyczno-klasycznego. I w tym właśnie gimnazjum, będącym jeszcze w stanie rozwoju ks. Błażej został katechetą w roku szkolnym 1902/3.
Wraz z ówczesnym gronem pedagogicznym podjął trud tworzenia religijnego modelu wychowania i wypracowania właściwych postaw w środowisku młodzieży dębickiej. Służyły temu celowi sumiennie prowadzone katechezy szkolne, angażowanie młodzieży w uroczystościach kościelnych i patriotycznych, organizowanie zajęć pozalekcyjnych oraz opieka wychowawcza nad młodzieżą w bursie i na stancjach prywatnych.
Wiele dobrego na tym polu zdziałał przez utworzenie koła filozoficzno-teologicznego, gdzie na spotkaniach z młodzieżą omawiał aktualne problemy nurtujące młodych, budził głębsze zainteresowania i formował katolicki światopogląd.
Działalność tę przerwała wojna światowa i powołanie ks. Kotfisa na kapelana wojskowego. Po powrocie z wojny w 1918 roku i podreperowaniu zdrowia nadszarpniętego w czasie wojny, kontynuował dalej działalność wychowawczą. Serdecznie zaopiekował się powstałą pod jego nieobecność Sodalicją Mariańską widząc w niej wielką szansę na pogłębiania życia religijno-moralnego i urabianie charakteru młodzieży.
Jego dziełem było też założenie, jeszcze przed wojną, chóru i orkiestry gimnazjalnej. Po powrocie z wojska na nowo ją zorganizował i doprowadził do takiego poziomu, że stała się znaczącym wkładem w życie kulturalne miasta.
Osobnym rozdziałem w życiu ks. Kotfisa była bursa dębicka dla młodzieży gimnazjalnej. Brał udział w jej powstawaniu, wyposażeniu i rozbudowie, a potem w dwukrotnym remoncie po szkodach, jakie wyrządziły i pierwsza i druga wojna światowa. Od początku był jej dyrektorem, administratorem i zapobiegliwym gospodarzem. Mieszkał w niej wraz z młodymi i troszczył się nieustannie o ich byt materialny i formację duchową, czym wpisał się na trwałe w ich serca pamięć. Dali temu wyraz w licznych wspomnieniach i relacjach z tamtych lat przechowywanych do dziś w bibliotece gimnazjalnej. Towarzystwo Bursy w Dębicy wdzięczne za to dzieło przyjęło imię Ks. Błażeja Kotfisa.
Przez osiem lat był ks. Kotfis dyrektorem gimnazjum. Zapisał się w historii szkoły jako doskonały organizator i znakomity pedagog. Dbał o wysoki poziom nauczania, otaczał szczególną opieką bibliotekę gimnazjalną, budził u młodzieży i popierał zainteresowania różnymi dziedzinami wiedzy, działalności kulturalnej i społecznej. W tym okresie gimnazjum dębickie doszło do pełnego rozkwitu i znalazło się w gronie liczących się placówek tego typu w południowo-wschodniej Polsce.
Za tę zasługę i osiągnięcia ks. Kotfis otrzymał w 1929 roku Złoty Krzyż Zasługi.
W roku 1933 ks. Kotfis przeszedł na emeryturę i rozpoczął się ostatni etap jego bogatego życia. Bóg nie poskąpił mu w tym okresie smutnych i gorzkich doświadczeń ludzkiej złośliwości, chęci zniesławienia i pozbawienia go autorytetu. Lecz w pamięci dębiczan pozostał na zawsze jako człowiek nieprzeciętny o wielkim sercu i szerokich horyzontach, inspirator wielu inicjatyw pożytecznych dla społeczności miejscowej, a także jako wielki przyjaciel młodzieży.
Ks. Błażej Kotfis zmarł 13 grudnia 1940 roku na zawał serca. Niedługo przed śmiercią był przesłuchiwany przez gestapo na skutek donosu o jego rzekomej działalności konspiracyjnej. Bardzo to przeżył. Czy to było przyczyna zgonu?...
Jego pogrzeb odbył się 16 grudnia i był manifestacja wdzięczności i żalu całej społeczności dębickiej. Ceremonie pogrzebową poprowadził ks. dziekan Stanisław Rejowski, a kazanie wygłosił miejscowy proboszcz ks. Władysław Kopernicki. W pogrzebie wzięło udział 25 kapłanów.
W Księdze Zmarłych parafii Dębica zapisano:
"Zmarł w Panu Błażej Kotfis, kanonik odznaczony Rokietą i Mantoletem, emerytowany katecheta i dyrektor Gimnazjum w Dębicy, fundator i prefekt Bursy gimnazjalnej, honorowy obywatel Dębicy Słotwiny-Brzesko, zaopatrzony Sakramentem Świętym, odszedł do Pana w 68 roku życia i 45 roku kapłaństwa"
Ciało jego spoczęło na Starym Cmentarzu w Dębicy.

14. Ks. Jan, Błażej Zachara 1883-1958
Dnia 2 lutego, w dzień Matki Bożej Gromnicznej roku 1883 w domu Ignacego i Anny z d. Sonder Zacharów, mieszkających na Brzezowcu nr 18, urodził się pierwszy syn. W dwa dni później otrzymał na chrzcie św. imiona Jan, Błażej. Rodzicami chrzestnymi byli Jan Zachara z Mokrzysk i Barbara Matyasik, a chrztu św. udzielił ks. Stanisław Dylski, proboszcz. W następnych latach rodzina powiększyła się o czworo dalszego rodzeństwa, trzech synów i córkę. Dwóch chłopców umarło w dzieciństwie, jeden niedługo przed ukończeniem czwartego roku życia, a drugi mając lat dziesięć. Ojciec Janka posiadał duże gospodarstwo rolne i prowadził hodowlę koni dla wojska.
Janek uczęszczał do szkoły powszechnej prawdopodobnie w Brzesku, a do gimnazjum w Bochni. Maturę zdał w roku 1902 i wyjechał na studia teologiczne do Lwowa. Ukończył je w 1906 roku na Uniwersytecie Jana Kazimierza i w tym samym roku, 1 lipca w gronie siedmiu diakonów, przyjął święcenia kapłańskie we Lwowie. Został więc kapłanem archidiecezji lwowskiej.
Już w lipcu otrzymał pierwszy wikariat w Chodorowie, skąd po dwóch latach w lipcu 1908 roku został przeniesiony do Rawy Ruskiej. Tam był tylko rok, bo 23 sierpnia 1909 roku biskup zamianował go administratorem w Jabłonowie i polecił równocześnie pełnić funkcję wikariusza w sąsiedniej parafii Grzymałów. Tak było do roku 1912, kiedy został wikariuszem w parafii Skałat, ale tylko do września, bo już 6 września 1912 roku dostał przeniesienie na następną placówkę do Trembowli. Tam był prawie rok i znów nastąpiło przeniesienie 20 sierpnia 1913 roku na wikariat do parafii Tłumacz.
W tej parafii zastał go wybuch I wojny światowej i ks. Zachara został powołany do wojska, jako kapelan IV armii austriackiej. Już 1 sierpnia 1914 otrzymał od biskupa z Wiednia jurysdykcję kościelną na sprawowanie opieki duchowej wśród rannych żołnierzy w szpitalu polowym Nr 6/11. Kapelanem był przez całą wojnę.
Po zakończeniu wojny światowej prawdopodobnie miał zamiar przenieść się do diecezji tarnowskiej, bo prosił ks. Bpa Leona Wałęgę, aby mu udzielił jurysdykcji na tym terenie i otrzymał ją w dniu 21 listopada 1918 roku na okres do końca 1919 roku.
Jednak ks. Zachara widocznie zmienił zamiar, bo 3 kwietnia 1919 roku biskup polowy St. Gall mianuje go kapelanem Grupy Operacyjnej brygady Berbeckiego a 6 grudnia tegoż roku jest już kapelanem wojskowym w Stanisławowie. Dość krótko tam przebywał. W roku 1920 został mianowany kapelanem twierdzy "Przemyśl" i pełnił tam służbę do roku 1922. Wtedy przeniósł się do Jarosławia. Tam z pewnością miał okazję spotkać się ze swoim kolegą z rodzinnego Brzezowca, O. Gabrielem Matyasikiem, który był w owym czasie przełożonym domu zakonnego w Jarosławiu. ks. Zachara przebywał w Jarosławiu 4 lata. Dnia 1 maja 1926 roku otrzymał od biskupa polowego St. Galla nominację na proboszcza parafii wojskowej p.w. Św. Jerzego w Kaliszu, ale był proboszczem zaledwie jeden rok. W następnym, 1927 roku wrócił do diecezji lwowskiej i został kapelanem jednostki wojskowej w Tarnopolu. Tu doczekał się emerytury w 1913 roku. Odszedł z wojska w randze podpułkownika i mieszkał dalej w Tarnopolu przy ul. 3 Maja nr 3.
Stamtąd prawdopodobnie tuż przed wybuchem II wojny światowej, albo w pierwszych jej miesiącach przeniósł się do Brzeska i zamieszkał w domu rodzinnym na Brzezowcu, obecnie ul. Starowiejska 54. Był już człowiekiem poważnie chorym, nie mógł sprawować czynności liturgicznych i potrzebował stałej i troskliwej opieki swoich krewnych.
Tu doczekał się szczęśliwie złotego jubileuszu kapłaństwa w roku 1956. Z tej okazji arcybiskup lwowski Eugeniusz Baziak, przebywający już poza swoją diecezją, przesłał ks. Janowi Zacharze, jako swojemu kapłanowi arcypasterskie błogosławieństwo.
W dwa lata później, dnia 24 lutego 1958 roku ks. Jan Zachara odszedł z tego świata. Pogrzeb odbył się 27 lutego 1958 roku. Pochowany został w grobie rodzinnym na cmentarzu parafialnym w Brzesku. W obrzędach pogrzebowych, którym przewodniczył ks. Jakub Stosur dziekan i proboszcz brzeski wzięło udział 13 kapłanów z Brzeska i okolicy, których podpisy widnieją w księdze Zmarłych pod adnotacją następującej treści:
"RD Joannes, Blasius (bin) Zachara. Sacerdos Archidioedeseos Leopolensis, jubilatus, emeritus, cappelanus militaris, natus 2 2 1883 in Brzezowiec, ordinatus 1906, mortus in Brzezowiec."


copyright 2007
Parafia NMP Matki Kościoła i św. Jakuba Ap.